Egzaminy
O kurcze…. ostatnia notka napisana 1 kwietnia. Normalnie – szok! Może było to spowodowane egzaminami, wtedy nic mi się nie chciało – nawet napisać jakiegoś tekstu, który można by tu wstawić. Ale na szczęście już po tych wszystkich stresach związanych z przygotowaniami, nauką itd. Co prawda, aktualnie pojawiły się jakieś wątpliwości co do wyników egzaminu matematyczno-przyrodniczego, ale nawet jeżeli egzamin miałby być powtórzony to mi to na rękę, w końcu może więcej punktów bym zdobył.
Dobra, to może by tu coś naskrobać konkretniejszego.
Jako, że ostatnimi czasy najbardziej obleganym tematem jest Egzamin Gimnazjalny 2007 to może najpierw trochę o nim. Egzamin, jak to egzamin jest sobie i miewa się dobrze. Część Humanistyczna była dość łatwa. Jak się czegoś nie wiedziało, wystarczyło raz jeszcze zajrzeć do tekstu źródłowego i znaleźć odpowiednią linijkę, w której zawarta była odpowiedź. Jak to bywa, największy problem sprawiła rozprawka, ale to norma.
Część Matematyczno-Przyrodnicza. Jak się czegoś nie wiedziało to koniec. Nie wiesz, nie znasz wzoru – papa punkt poszedł w jasną cholerę. Ale nie było tak najtragiczniej. Ten też był względnie prosty. Ale nie pytajcie jak mi poszło… sam nie wiem! xD
Anyway, może w trakcie długiego weekendu coś jeszcze napisze, jak narazie to tyle.
Pozdrawiam
PlushaQ
“Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce…”
No, i jak w temacie. Ostatnio coraz częściej słyszę ten tekst. Jak to możliwe, że w momencie kiedy nadchodzi egzamin to nikomu się nic nie chce? W sumie to przydałoby się pouczyć, ale gdzie tam… gazetki, książki, wypady ze znajomymi, a na naukę nie ma czasu. Poza tym, jak do jasnej cholery powtórzyć cały materiał do egzaminu?! No jeszcze część matematyczno-przyrodniczą, to zrozumie, ale jak się przygotować do humanistycznego? No, i zonk…
… jak człowiek się nie uczy, to teoretycznie ma czas na co innego. Ależ gdzie tam. Siedzę przed komputerem i szukam laptopów, na które i tak mnie narazie nie stać. A co mógłbym zrobić w tym czasie? Ano podjąć jakieś zlecenie i dorobić na ten cholerny komputer! Ale nie, no po co?! I na dodatek piszę tu o samym sobie i nic z tym nie robie. Zero motywacji, nie wiem dlaczego.
Ale, whatever – wezmę się za jakąś pracę po egzaminie to może nawet rodzice coś dorzucą.
Blah, blah, blah…. znowu piszę coś, co nikogo nie interesuje. xD
Pozdrawiam
PlushaQ