“Come back home…”
Kurcze, przypomniałem sobie o Kretyńskim Okienku kiedy to Szwagier napisał na swoim blogu, że pisze tylko po to żeby go nie zamknęli. (składnia trochę taka nie po Polsku, ale cóż… nie mam pomysłu jak to inaczej ubrać w słowa - mam nadzieje, że zrozumiecie.)
Jest już 3 czerwca, wróciliśmy z zielonej szkoły - było miło i przyjemnie. Nie ukrywam, że zdarzały się akcje, które mnie/innych/wszystkich denerwowały, ale ogólnie było świetnie. Przewodnik, który n-ty raz z rzędu powtarzał nam gdzie mieszkała przed ślubem Iza Małysz, gdzie chodził do szkoły i przedszkola Adam Małysz, był w gruncie rzeczy dość konkretny i mówił ciekawie, tylko szkoda, że tyle razy to samo.
Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś będę miał okazję podrzeć mordę z Kamilem, śpiewając “Behind blue eyes”, że będę mógł znowu przywalić Dantemu (niektórzy wiedzą o co chodzi xD), że znowu będę miał możliwość po prostu spotkania się z niektórymi z tej klasy - dosłownie NIEKTÓRYMI. Może to trochę bezczelne, ale jednak z niektórymi nie chciałbym się już więcej widzieć.
No i co tu więcej do dodania? Do zobaczyska w szkole ludzie - jeszcze niecałe 3 tygodnie.
Pozdrawiam
PlushaQ