After&before long brake….
Dlaczego after? - Bo po 3 tygodniach.
Dlaczego before? - Bo przed wypracowanymi i wyczekanymi wakacjami.
No tak, niedługo wakacje. Wszyscy dookoła są wielce podjarani dwoma miesiącami totalnego nic nierobienia. Może ktoś tam dorywczo jakaś robota albo coś, ale nie o tym mowa - mam na myśli brak szkoły. Generalnie rzecz biorąc, to kończymy trzecią klasę, kończymy gimnazjum i fajnie by było się dostać do dobrego Liceum/Zawodówki/Technikum. Żeby się dostać do wymarzonych szkół potrzebujemy dobrych wyników z egzaminów, dobrych ocen i odrobiny wiary w siebie.
(przynajmniej tak mi się zdaje
). Ale i tak przy co dziesiątej szkole, która uzyskała średnią z obu testów w granicy 30 punktów to nawet LO im. M. Kopernika staje się osiągalne dla przeciętniaków, więc nie ma się raczej o co martwić.
Dobra, bo zacząłem swoje wywody o wakacjach i nagle znowu przywaliłem o szkole.
Wracając do tematu wakacji….
Wakacje = wydatki. Jakoś tak się zebrało, żeby dzisiaj pójść we trzech na Chessburgery do McDonalda. Miał to być nasz obiad, więc wyszło w efekcie 19 chessburgerów i jedno ciastko z nadzieniem jabłkowym, a wszystko za 40zł. xD Dziewczyna, która stała na kasie najpierw znieruchomiała i zapytała czy jesteśmy pewni, a po puszczeniu zlecenia do kuchni kazała nam się przyjrzeć reakcji na zamówienie. Nie była jakaś pro, elo dziwna, ale koleś się popatrzył i lekko zdziwił. Ludzie też nie pozostawili na nas suchej nitki jak wracaliśmy z tacą zapakowaną burgerami.
Zbliżający się odpoczynek to również brak ludzi w szkole i fajne akcje z nauczycielami. Gdy Twoja wychowawczyni spotykając Cię na schodach, wychodzącego ze szkoły i mówi, że Cię nie widzi, to znaczy, że na 100% będą zaraz wakacje. Wcześniej zadała nam wogóle pytanie czy mamy naprawdę zamiar siedzieć cały dzień w szkole, ale to taki skromny szkopuł. xD
Znowu post pozbawiony konkretów. xD Dobra, później może coś treściwszego wrzucę….
Tymczasem życzę miłych wakacji i powodzenia w rekrutacji do nowej szkoły! ![]()