Tak, tak, tak… “Mój Wujek Gnom 4″
Welcome back! Fajnie tak wrócić do pisania na blogu.
A wszystko przez Kubę - ten to mnie motywuje do pisania tutaj. xD Co prawda nie w sensie “weź i napisz”, ale ostatnimi czasy mówił, że założy ponownie bloga - i założył! (dzięki temu mam jakąś motywację do pisania, no nie mogę być gorszy :-P)
Anyway, temat jak zawsze - nie ma nic wspólnego z treścią notki, więc się nim nie sugerować.
No nic, nowa buda = nowi ludzie i nowe obowiązki. Powiem szczerze, że pod koniec wakacji to już nawet sam z siebie chętnie bym poszedł do szkoły. Już mi się zaczęło tak nudzić, że to przechodzi ludzkie pojęcie. W każdym razie - wracając do sedna sprawy, szkoły - to buda jest naprawdę zajebista. Pomijając fakt, że wygląda jakby się miała zaraz zawalić, nauczycielka od chemii jest osobą, która myśli, że z informatyków/fizyków zrobi od tak, chemików i jakże miłej Pani Profesor od Polskiego (dzisiaj prawie usnąłem na jej lekcji), to jest naprawdę świetnie. Kadra nauczycieli, która nam się trafiła jest wręcz genialna. Chyba najlepszy jest jednak Fizyk, co prawda czasami zdarza mu się zacząć tłumaczyć od środka, ale da się to przeżyć.
Wydawać by się mogło, że pierwsze dwa tygodnie to będzie luz. A tu psikus - jak to mówi nasz nowy Historyk “SUPRISE!” - dzisiejsza praca domowa z matematyki obejmuje 6 zadań (co prawda nie są one jakieś pr0 długie, ale jak to podniośle brzmi…). Jeszcze wszystko by było ok, ale na lekcji dzisiaj to lekko z Tomkiem, Kubą i Homikiem zbaranieliśmy (Dudusia nie wymieniam w tej grupie, bo on zawsze wszystko rozumie xD). No szok, po prostu szok… Jakieś tam coś tam z czymś tam bez czegoś tam.
Zdanie logiczne od początku do końca.
W każdym razie, jest sympatycznie.
Dobra, kończę, ale kiedyś coś tu jeszcze skrobnę - nawet napewno, w końcu Kuba też już ma bloga.
Na specjalną prośbę Homika wstawiam tekst najlepszego sms’a roku, a oto cytat:
“poruchaj sobie swoją dziewczynę, bo ja zrobię to w czwartek” - Damn! Skąd Ci ludzie biorą takie pomysły? xD