Such a nice title - “untitled”

styczeń 18, 2008 at 12:19 pm (Uncategorized)

Dobra, pobiłem rekord - kwartał słodkiego nic nie pisania. Ah, cóż to był za czas rozpusty… dobra, nie okłamujmy się, bo nie był. To, że nie pisałem nie oznacza zwiększonej przeze mnie ilości godzin spędzonych nad książkami. Nie oznacza to również, że nie miałem komputera/Internetu. Nie… po prostu byłem tak LENIWY, że to się w pale nie mieści.

Można by pomyśleć, że skoro moja kochana mamusia się informatyzuje i podbiera mi komputer, to się pouczę, ale nie - latam po tych całych kanałach muzycznych, na których i tak nic nie można znaleźć. I właśnie to mnie tak dotkliwie wkurza, że każdy kto płaci abonament oczekuje czegoś nowego. Może czasami nie nowego, ale oczekuje tego, co dana stacja ma nadawać. Jak mają na niej lecieć filmy sensacyjne, to puszczają sensacyjne. Jak ma lecieć porno, to leci porno. Jak ma lecieć muzyka, to puszczają reklamy nowego jogurtu i jakieś płytkie programy o tym, jak jakiś amerykański frajer umawia się z matką dziewczyny której nie zna, tylko po to, żeby później wybrać się z nią na randkę. No czysta beznadzieja. Wczoraj - gdy przy kompie podsiadła mnie matka - oglądałem telewizję. Śmigałem po tych kanałach jak szalony. Góra, dół, góra, dół… nic nie było ciekawego na tym, co zapewnia nam antena dachowa. Wobec tego myślę sobie - posłucham muzyki i pooglądam teledyski! Pomysł nawet fajny, można się zrelaksować po trudzie siedzenia tydzień w domu… NIE! Nie można! A wiecie dlaczego? Bo na sześć stacji muzycznych (viva polska, mtv polska, mtv 2, mtv base, mtv jakieś tam i 4fun tv) tylko 4fun grał muzykę (co prawda jakaś kakofonia, ale ok..), na vivie leciała jakaś idiotka, która nie potrafiła się wysłowić, mtv to oczywiście “Pimp my Ride” i pomysły, które są totalnie kretyńskie i masakrycznie paskudne samochody w wykonaniu tych ludzi, mtv2 to reklamy, a base i to drugie coś od mtv dawało nowy, zajebisty show!! (Mam nadzieję, że widzicie w tym ironię…) Jedyne co mi przy tym stanie rzeczy pozostało, to przeczytać w końcu książkę.

Szanowny Pan Aldous Huxley. Ok, z całym szacunkiem do twórczości i obrazu walki z systemem w książce pt. “Nowy wspaniały świat”, ale po ciężkiego gwizdka początek tej książki to jakieś pół-biologicznie pieprzenie o dupie Maryni?! Zapewne Huxley przewraca się teraz w grobie, gdy widzi co piszę, ale cholera… takie są fakty. Książka jest nudna i do dupy. Na osiemnaście rozdziałów, coś się dzieje dopiero w piętnastym, więc po co mam czytać pierwszych czternaście?! Tocz to marnotrawienie papieru. Mogłem wydrukować tylko 4 rozdziały i wiedziałbym mniej więcej tyle samo, bo z początku niewiele pamiętam w tym momencie. 36 stron zamiast 176 - i jeszcze będę musiał przez tą książkę wymienić tusz w drukarce, bo menda jest atramentożerna. Zachowuje się jak chamerykańske muscle car’y.

Cholera, napisałem ten tekst, a jeszcze nie ma tytułu. Może kolejna część “Wujka Gnoma”? Nie, pozostawię to jako “untitled” tak jak KoRn i Metallica.

I właśnie jak kończę pisać tą notkę, to sąsiad skończył wiercić w ścianach i w głośnikach rozbrzmiewa Serj Tankian (wokal SOAD’u na solowej płycie).

1 komentarz

  1. Quario powiedział(a),

    styczeń 18, 2008 @ 2:12 pm

    Ale Ty jesteś bezproduktywny :P
    A na poważnie to mtv teraz to dno. Natomiast lenistwo było, jest i będzie nieodzowną częścią naszego życia. Nie walcz z tym czego nie pokonasz :P (oczywiście można stać się mniej leniwym) xD

Wyślij Komentarz