Polska…

czerwiec 26, 2008 at 8:38 am (Uncategorized)

Powiem otwarcie i szczerze. Nie znoszę tego kraju… Ostatnio mi się tak porobiło, że mam dość tego syfu zwanego Polską. Oglądam wiadomości z myślą, że dowiem się czegoś ciekawego ze świata. Włączam telewizor i czekam na informcję, że wynaleziono lek na raka, że ludzie z cukrzycą już nie muszą szprycować się insuliną. Szkoda, że mówi się tylko o rządach tych nieudaczników i imbecyli. Codziennie widzę tego kretyna Jarosława, bądź Lecha i robi mi się przykro, że nie potrafią się dogadać z nikim i muszą się mścić na wszystkim dookoła. W sumie to się im nie dziwie… Goebels też był pokracznym kurduplem i również miał nasrane we łbie – może to po prostu wina bycia konusem z brakiem możliwości na normalną komunikację z innymi ludźmi (no posłuchjcie tych dwóch kretynów, którzy podpieprzyli jakiś czas temu księżyc – rozumiecie coś? Bo ja nie jestem w stanie).

W każdym razie, wrzucanie na rząd i inne polityczne gówna jest jak wypełnianie kamieniami przepaści – dłuuuugie i nudne.

Kolejny argument za tym, że żyję wśród kretynów:

Napewno kojarzycie sławny w Polsce portal zrzeszający znajomych. Tak, tak… mówię o nasza-klasa.pl. Widzieliście kiedyś forum dyskusyjne tego zacnego portaliku? Nie? To polecam zajrzeć. Ja wchodząc tam miałem wizję pogadania z inteligentnymi ludźmi, którzy coś sobą reprezentują (bo w końcu każdy przedział wiekowy, więc można podzielić się spostrzeżeniami), ale nie. Popatrzyłem po tych tematach i uznałem, że religia to jest to co mnie najbardziej boli ostatnimi czasy, więc poczytam wypowiedzi innych i może sam coś dorzucę. Wystarczyło, że przeczytałem pierwszy nagłówek… “Zkąd przychodzimy…” no i padłem. “Zkąd”?! Co to do cholery za słowo? W każdym razie następnie ten człowiek tłumaczył się że ma inny układ klawiatury, to już wogóle wymiotło – co do jasnej cholery ma Francuski, Niemiecki itp. układ klawiatury do pisania poprawną polszczyzną?!

Ale to nie tylko jeden przypadek, np. rozmowa z moim kuzynem (gość ma 12 lat, czyli już powinien pisać poprawnie przynajmniej podstawowe, często używane słowa), a ten mi sypie takim czymś: bende, poszlem,  sciongnonc, zdjencie… to tylko kilka przykładów, wyobraźcie sobie zdanie składające się w sumie z 5 słów, z czego cztery miały błędy, a dwa z nich po dwa. Czyli na jednym krótkim zdaniu zrobił 6 błędów. Czy to jest normalne? Czy to czasem nie oznacza, że otaczamy się w kręgu coraz większych kretynów? Do czego zmierza ten kraj, w którym żadna młoda osoba nie widzi perspektyw? Wczoraj w rozmowie z Majką stwierdziłem, że w sumie Polska powinna zostać wykreślona z map, a tereny powinny być podzielone między Niemcy, Austrię i Rosję. Tak, tak właśnie myślę… Zaraz zostanę znawyzywany od zdrajców itd. Szczerze? Sram na to! Nie obchodzi mnie to, że tu się urodziłem i tu żyję. W każdym razie szanuję postacie historyczne, które zrobiły coś dobrego dla Polski, ale żal mi tych kretynów, którzy właśnie to rozpierdalają…

Bezpośredni odnośnik 27 komentarzy